Informacje
Strona Główna
Co to jest OMEP?
Polski Komitet OMEP
Ramowy plan pracy
Zespół Programowy
Oddziały OMEP
Struktura
Statut
Współpraca z zagranicą
Ośrodek Informacji
oddziały
lubelski
podlaski
warszawski
Częstochowa
Kraków
Łódź
Przemyśl
Słupsk
Sopot
Artykuły
Teoria
Praktyka
Ze świata
biuletyn
O Biuletynie
Redaktorzy
Kontakt
Nowe artykuły
Popularne
Odmienna metoda nauki czytania Ireny Majchrzak Drukuj E-mail
Oceny: / 45
KiepskiBardzo dobry 
Praktyka
Nadesłał Wiśniewska Marta   
wtorek, 25 kwiecień 2006

PIERWSZE KROKI W ŚWIECIE PISMA - INICJACJA
/Ćwiczenie /
Oto scenariusz rytuału, który nazwałam i n i c j a c j ą. Inicjacja, jak wiadomo, to wtajemniczenie - w naszym przypadku chodzi o szczególny sposób wprowadzenia dziecka w tajemniczy dlań świat pisma i w krąg ludzi umiejących się w tym świecie poruszać.
Wyobraźmy sobie małą dziewczynkę, która ma na imię Agnieszka. Sadzamy ją po naszej lewej stronie tak, by mogła śledzić ruchy naszej prawej ręki w której trzymamy kartkę /tzw. wizytówkę/. Kartka jest poliniowana, dzięki czemu dziecko zwróci uwagę na to, że każda litera ma swoją specyficzną pozycję na tej "czterolini". Linie są zaznaczone lekko, więc formy liter będą wyraźnie widoczne.
Mówimy:
- Agnieszko, pokażę ci, jak się pisze twoje imię. Popatrz. To jest litera "A", pierwsza litera Agnieszki, to jest "g", następna litera Agnieszki, a to jest "n" Agnieszki, "i" Agnieszki, "e" Agnieszki, "s" Agnieszki, "z" Agnieszki, "k" Agnieszki i jeszcze raz "a", ostatnia litera Agnieszki. Oto i cała Agnieszka. Tak wygląda napisane słowo „Agnieszka". Jak ktoś zobaczy tę kartkę, to będzie wiedział, ze tu, wśród nas, jest dziewczynka, która ma na imię Agnieszka.
Image
Pozwalamy dziecku uważnie, bez pośpiechu, przyjrzeć się zapisowi imienia. Pomagamy policzyć, ile to słowo ma liter. Kierujemy uwagę dziewczynki na to, że większość znaków wprawdzie plasuje się w środkowym rzędzie, ale jedna opada w dół, dwie inne zaś są „wyższe" niż pozostałe. Wskazujemy kropkę nad „i". Uświadamiamy jej,, że pierwsza i ostatnia litera różnią się kształtem, ale w mowie brzmią tak samo. Zwracamy uwagę na charakterystyczny dźwięk "szszsz" i wskazujemy, że dźwięk ten zapisuje się dwoma znakami. Mówiąc o jakiejkolwiek literze i pokazując ją, staramy się wymawiać ją bardzo wyraźnie (wybrzmiewać), ale nie nakłaniamy Agnieszki, by to po nas powtarzała. Jej zadaniem jest wyłącznie słuchanie i przyglądanie się zapisowi imienia. Wskazujemy litery, o których mówimy - bo celem inicjacji jest to, by dziecko uważnie przyjrzało się charakterystycznej formie każdej kolejnej litery i rysunkowi całego imienia.
Potem pokazujemy dziecku wizytówkę ze swoim własnym imieniem - niech to będzie Irena - i mówimy:
- To jest moje imię. Irena. Przyjrzyj się.
Zachęcamy dziecko, by zastanowiło się, które imię ma więcej liter i czy mają one jakieś litery wspólne. Każda Agnieszka bez trudu zauważy, że ma więcej liter niż Irena, i że mają trzy litery takie same: "n", "e", "a". O "i" nie wspominamy, bo "i" Agnieszki wygląda inaczej niż "I" Ireny. Uświadamiamy tylko dziewczynce, że we wszystkich imionach pierwsza litera jest większa niż pozostałe. Ja lubię mówić:
- Ta litera rośnie, puchnie, z radości i dumy, że jest pierwsza w takim ważnym słowie, które jest imieniem Agnieszki albo Ireny.
Image
Później na oddzielnych karteczkach piszemy wszystkie litery składające się na imię Agnieszki - stawiając jakiś znak który pozwoli dziecku odróżniać, gdzie litery mają dół, a gdzie górę - rozrzucamy te kartki i prosimy, by dziewczynka poskładała je w odpowiedniej kolejności. Pomagamy, gdy to konieczne, ale bez pośpiechu, nie dążymy też za wszelką cenę do osiągnięcia prawidłowego wyniku. W tym momencie bowiem najważniejsze jest to, by dziecko odczuło w z r u s z e n i e na widok graficznego symbolu samego siebie. Na koniec wręczamy dziecku jego wizytówkę i litery włożone do małej koperty.
Image
Może kogoś dziwić, że w trakcie inicjacji każdą literę w imieniu dziewczynki nazywałam „literą Agnieszki", choć przecież nie występują one tylko w tym jednym słowie. Chodzi jednak o to, by w czasie tej szczególnej chwili stworzyć silną i intymną więź między literami a dzieckiem - chcę, by odczuło, że te abstrakcyjne znaczki mogą stać mu się bliskie. Robię to, by dziecko odbierało naszą rozmowę jako dar. D a r p i s m. a. Dlatego o każdej literze imienia ucznia mówię: - J e s t t w o j a.
Tak samo, jak z Agnieszką, postępujemy z Piotrem, Karolem, Anią i z każdym innym dzieckiem. Z każdym siadamy oddzielnie, z każdym rozmawiamy intymnie, starając się, aby dziecko odczuło, że odbywa się bardzo ważna dlań ceremonia. Dzięki takiej atmosferze, prawie każdy podopieczny, nawet trzyletni, od razu rozpozna potem swoje imię pośród co najmniej czterech innych. Jego zainteresowanie rozmową, skupienie uwagi, powoduje, że bezbłędnie rejestruje najdrobniejsze szczegóły charakterystyczne dla zapisu „jego" słowa - bez trudu więc odróżni Agnieszka swoje imię od imion Piotra, Ewy, Elżbiety czy Ryszarda.
Gdy już wszystkie dzieci dostaną wizytówki, umieszczamy je na ścianach w sali przedszkolnej, nieco powyżej dziecięcych głów. Od tej pory powinien pojawić się nowy zwyczaj, nowy sposób sprawdzania listy obecności: codziennie rano każde z dzieci staje pod kartką ze swoim imieniem. Dzięki temu wszyscy wychowankowie prędko zauważą i „odczytają", kogo brakuje.
„Dzieci zawsze szybko podbiegają do wizytówek kiedy usłyszą moje hasło, zostawiając swoje dotychczasowe czynności. Nie ma dziecka, które w tym czasie chciałoby robić co innego", pisze Jolanta Postek nauczycielka z przedszkola 407 w Warszawie.


Statystyka
Użytkownicy: 87
Newsy: 139
Odnośniki: 53
odwiedzających: 710944
Gościmy
Aktualnie jest 10 gości online
Logowanie
Login
Hasło
Zapamiętaj mnie
Nie pamiętasz hasła?
Nie masz konta? Załóż je sobie
Linki
Strony OMEP
Przedszkola
Organizacje
Dla nauczycieli
Firmy wspierające
MP-SOFT © 2006   ::   Administrator: admin@omep.org.pl   
włosy wypadanie piosenki dla dzieci piosenki dla dzieci tłumacz przysięgły weterynarze przedszkola warszawa kostka granitowa zielona góra
Zamknij X