|
Ewolucja
czy rewolucja w edukacji najmłodszych - refleksje z III Debaty z
cyklu „EDUKACJA BEZ BARIER” pt. „Wychowanie przedszkolne
warunkiem wyrównywania szans edukacyjnych”
Ponad
200 uczestników debaty zorganizowanej przez ZNP w Warszawie w
dniach 6 – 7 marca, poszukiwało odpowiedzi na pytania dotyczące
przyszłości edukacji przedszkolnej w naszym kraju. Pytania
dotyczyły zmian wprowadzonych w ostatnich miesiącach przez resort
edukacji, związanych z możliwością uzupełnienia przez radę
gminy sieci publicznych przedszkoli i oddziałów
przedszkolnych w szkołach podstawowych o inne formy wychowania
przedszkolnego organizowane dla dzieci w wieku 3 - 5 lat oraz planów
MEN na niedaleką przyszłość, czyli obniżenia wieku obowiązku
szkolnego, a co za tym idzie, przeniesienia dzieci 6 – letnich z
przedszkoli do szkół. Decyzje
MEN wywołały już szeroką, publiczną dyskusję zarówno w
środowiskach nauczycieli, pracowników naukowych szkół
wyższych, rodziców, związkowców i samorządowców.
W mediach pojawiło się wiele głosów świadczących o
niepokoju, czy planowana reforma edukacji rzeczywiście będzie
sprzyjała wyrównywaniu szans edukacyjnych, a nie obróci
się przeciw tym, których głosu w tej dyskusji nie usłyszymy
– czyli dzieciom.
Wszyscy,
którym na sercu leży dobro dziecka i utrzymanie wysokich
standardów edukacji najmłodszych w naszym kraju, zastanawiają
się, czy inne formy edukacji przedszkolnej są najlepszą drogą do
wyrównania szans edukacyjnych? Czy sześciolatek może iść
do szkoły? Czy szkoła jest gotowa na przyjęcie sześciolatków?
Jakie będą rzeczywiste koszty reformy?
Dyskusja,
w której wzięli udział: przedstawiciel MEN, działacze
związkowi, nauczyciele wychowania przedszkolnego z całej Polski,
władze samorządowe, przedstawiciele stowarzyszeń i fundacji
pozarządowych oraz kuratoriów oświaty i wyższych uczelni
pedagogicznych była próbą uporządkowania informacji
płynących z resortu edukacji i odpowiedzią na te społeczne
wątpliwości.
W
jaki sposób zadbać o wyrównywanie szans edukacyjnych?
Debatę
rozpoczęło wystąpienie Pani Krystyna Szumilas, sekretarz stanu
MEN, która na wstępie przypomniała, że rok szkolny
2008/2009 został ogłoszony przez minister edukacji, Katarzynę Hall
Rokiem Przedszkolaka i wszystkie najważniejsze działania resortu
będą temu zadaniu podporządkowane. MEN w ciągu całego roku
zachęcać będzie zarówno rodziców, jak i samorządy
oraz organizacje pozarządowe do zapewniania dzieciom edukacji
przedszkolnej. Pani sekretarz wskazywała, że ze względów
demograficznych i konieczności dorównania standardom
europejskim, w Polsce jest potrzeba objęcia edukacją przedszkolną
znacznie większej liczby dzieci, niż dotychczas.
Argumentowała,
również podczas odpowiedzi na pytania uczestników
debaty, że posyłając sześciolatki do szkół, rząd chce
wyrównać szanse edukacyjne dzieci z miast i ze wsi , bo teraz
te wiejskie mają gorsze wyniki w nauce z powodu, że rzadziej chodzą
do przedszkola. Dodała też, że MEN będzie się starał, by każde
dziecko miało dostęp do wychowania przedszkolnego przynajmniej w
wymiarze 12 godzin tygodniowo i aby było to możliwe, przygotowywany
jest nowy projekt podstawy programowej.
W
odpowiedzi na pytanie o przyszłość przedszkoli wyjaśniła, że
ministerstwo chce
zróżnicować formy wychowania przedszkolnego i mówić
nie tylko o tradycyjnym przedszkolu. Resort oświaty w
innych, alternatywnych formach wychowania przedszkolnego widzi drogę
do upowszechnienia wychowania przedszkolnego i z tego powodu będzie
je promować.
Zachęcała
do wykorzystywania funduszy unijnych do tworzenia punktów i
zespołów przedszkolnych. Przypomniała, że nic nie wskazuje
na możliwość zmian w obowiązujących od lat 90 zasadach
finansowania przedszkoli przez gminy.
Z
odpowiedzi udzielonych uczestnikom debaty przez Panią Krystynę
Szumilas wynikało, że obniżenie wieku szkolnego to najtańszy,
najprostszy i najskuteczniejszy sposób na wyrównanie
szans edukacyjnych, a MEN dołoży wszelkich starań, aby przez rok
dostosować prawo oświatowe do nowych, organizacyjnych wymagań.
Innego
zdania był kolejny mówca Dennis Sinyolo – koordynator w
dziale Edukacja i Zatrudnienie w Międzynarodówce Edukacyjnej
(Europejski Komitet Związków Zawodowych Oświaty i Nauki
ETUCE). Podczas swej prezentacji wskazał między innymi na społeczne
i ekonomiczne korzyści płynące z finansowania przedszkoli ze
środków budżetowych i podkreślił, że badań prowadzonych
przez ETUCE wynika, że tylko te państwa Unii Europejskiej, które
nie prowadzą polityki oszczędzania na oświacie i finansują
przedszkola, mogą pochwalić się najwyższymi wskaźnikami
wychowania przedszkolnego. Przypominał też, że dostęp do edukacji
jest fundamentalnym prawem każdego człowieka, a edukacja dzieci
powinna opierać się na zapisach Konwencji o Prawach Dziecka i
Deklaracji Praw Człowieka.
Prelegent
wskazał, że mamy w Polsce najwyższy w Europie procent nauczycieli
z wyższym wykształceniem magisterskim i należy to wykorzystać do
utrzymania wysokiej jakości edukacji. W podobnym tonie była
wypowiedź drugiego przedstawiciela ETUCE, który zabierał
głos podczas debaty. Matias Urban mówił o potrzebie dbania o
wysoką jakość edukacji przedszkolnej i jej znaczeniu dla
rozwijających się społeczeństw.
Jakie
będą rzeczywiste koszty reformy?
Problem
finansowania oświaty na etapie przedszkolnym był jednym z
ważniejszych wątków w wypowiedziach kolejnych prelegentów.
Z punktu widzenia organu prowadzącego mówił na ten temat Pan
Marek Olszewski - Wiceprezes Związku Gmin Wiejskich RP. Z punktu
widzenia organizacji pozarządowych Pani Teresa Ogrodzińska –
Prezes Fundacji Rozwoju Dzieci im. J.A. Komeńskiego oraz Pani Alina
Kozińska – Baldyga – Prezes Zarządu Federacji Inicjatyw
Oświatowych.
Wszyscy
byli zgodni, że rząd przekazuje samorządom nowe zadania (wzrost
wynagrodzeń dla nauczycieli w nich pracujących) bez wsparcia
finansowego, a to powoduje, że gminy oszczędzają na edukacji
przedszkolnej. Pan Marek Olszewski szansą na poprawę tej sytuacji
upatrywał w zmianie sposobu naliczania subwencji oświatowej i w
przypadku przejścia dzieci 6 – letnich do szkoły, możliwości
zwiększenia funduszy gmin na utrzymanie przedszkoli dla dzieci 3- 5
letnich.
Czy
inne formy edukacji przedszkolnej są najlepszą drogą do wyrównania
szans edukacyjnych?
Korzyści
płynące dla oświaty z unijnego wsparcia na lata 2007 - 2013
podkreślała Pani Teresa Ogrodzińska. Zarówno w czasie
prelekcji jak i w burzliwej dyskusji po jej zakończeniu odwoływała
się do wcześniejszych doświadczeń Fundacji którą
reprezentuje i apelowała do zakładanie alternatywnych form
wychowania przedszkolnego. Argumentowała, że choć minimalny
dzienny wymiar zajęć, w trakcie których będzie realizowana
podstawa programowa wychowania przedszkolnego lub wybrana część
tej podstawy, wynosi 3 godziny, a tygodniowy – 12 godzin, to jest
czas wystarczający do przygotowania dziecka do szkoły i że lepsze
alternatywne przedszkole niż żadne!
Podobnego
zdania, była Pani Alina Kozińska – Baldyga – Prezes Zarządu
Federacji Inicjatyw Oświatowych, która zachęcała do
tworzenia alternatywnych form edukacji przedszkolnej przez
stowarzyszenia rodziców. Argumentowała, że przejmowanie
przez rodziców zagrożonych likwidacją wiejskich szkół
sprawdziło się już wcześniej nie tylko jako sposób na
uratowanie szkoły, ale też uchronienie nauczycieli przed
bezrobociem i aktywizację całej wsi. Pani Kozińska stwierdziła
też, że realnym
wsparciem dla stowarzyszeń rodziców mogą być fundusze
unijne przyznane na rozwój polskiej oświaty.
Fundusze
unijne i kierowanie ich wyłącznie na alternatywne formy wychowania
przedszkolnego wzbudziło w dyskutujących wiele emocji – bez
odpowiedzi pozostało jednak pytania, dlaczego nie ma planów
wykorzystania tych środków do wsparcia istniejących
samorządowych przedszkoli oraz otwierania nowych? Dlaczego trzeba
okrajać podstawę programową i w jaki sposób kilkugodzinne
formy wychowania przedszkolnego zabezpieczą potrzeby dzieci i
rodziców planujących zatrudnienie w pełnym wymiarze godzin?
Głosem
apelującym o rozwagę w podejmowaniu decyzji zmieniających jakość
edukacji przedszkolnej było wystąpienie dr Jolanty Andrzejewskiej
Prezesa PK OMEP Oddziału w Lublinie. Pani Andrzejewska przedstawiła
zebranym stanowisko Polskiego Komitetu Światowej
Organizacji Wychowania Przedszkolnego OMEP w sprawie upowszechnienia
wychowania przedszkolnego....
W
imieniu Stowarzyszenia postulowała o stworzenie jednolitego systemu
edukacji elementarnej dziecka od 3 do 9 roku życia opartego na
spójnej podstawie programowej wspólnej dla dzieci w tym
przedziale wiekowym. Konsekwencją zmian organizacyjnych MEN i
obniżenia wieku obowiązku szkolnego powinno być powszechne (dla
dzieci trzyletnich i czteroletnich) i obowiązkowe dla dzieci
pięcioletnich przedszkole ze
świetnie wykształconymi nauczycielami i rodzicami mogącymi
wybierać placówki odpowiadające jego potrzebom i
oczekiwaniom. Powinno to być przedszkole pracujące w dotychczasowym
wymiarze godzin, stabilne finansowo, dające dzieciom pełnię
możliwości osiągania przez nie dojrzałości emocjonalnej,
społecznej i intelektualnej. OMEP opowiedział sie również
za przygotowaniem strategii zmiany polskiej szkoły, aby ta mogła
sprostać oczekiwaniom i potrzebom małych dzieci.
Czy
sześciolatek może iść do szkoły? Czy szkoła jest gotowa na
przyjęcie sześciolatków?
Wątek
ten przejawiał się dalej w wystąpieniach kolejnych prelegentów.
Między innymi odpowiedzi na te pytania starały się udzielić
przedstawicielki Akademii Świętokrzyskiej dr Aldona Kopik i dr Ewa
Małgorzata Szumilas oraz Elżbieta Nerwińska i Elżbieta Koźniewska
z Centrum Metodycznego Pomocy Psychologiczno – Pedagogicznej w
Warszawie, przedstawiając zebranym wybrane aspekty badań
przeprowadzonych na sześciolatkach u progu nauki szkolnej oraz
opinię w sprawie obniżenia wieku obowiązku szkolnego. Wynika z
nich olbrzymia potrzeba otoczenia już jak najmłodszego dziecka
edukacją przedszkolną, szczególnie na terenach wiejskich,
gdzie obecnie dostęp do przedszkola jest utrudniony. Z badań wynika
też, że dzieci 6 – letnie mają szansę poradzić sobie w szkole,
ale szkoła musi się zmienić. W dyskusji wokół tego
problemu pojawiały sie postulaty konieczności przygotowania
profesjonalnej oferty edukacyjnej dostosowanej do potrzeb i
możliwości psychofizycznych 6 – latka, zaplanowanie sieci
wsparcia psychologicznego dla małych dzieci na terenie szkoły,
zatrudniania w przyszłej klasie pierwszej wysoko wykwalifikowanych
nauczycieli znających specyfikę pracy z małym dzieckiem,
stosujących takie metody i formy pracy, aby małe dzieci już na
starcie w edukacji szkolnej nie były skazane na stres szkolny i brak
sukcesu.
W
podobnym tonie sformułowane były wypowiedzi związkowców.
Sławomir Broniarz Prezes ZNP omówił na zakończenie debaty
projekt ustawy o zmianie ustawy o systemie oświaty oraz ustawy o
dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Powołany 31 stycznia
przez Marszałka Sejmu Komitet Inicjatywy Ustawodawczej ma wprowadzić
do ustawy oświatowej postulaty ZNP dotyczące zmian spowodowanych
obniżeniem wieku obowiązku szkolnego:
objęcie
wychowaniem przedszkolnym dzieci w wieku 3-5 lat
objęcie
obowiązkowym rocznym przygotowaniem przedszkolnym dzieci 5-letnich
i realizację wychowania przedszkolnego wyłącznie w oddziałach
przedszkolnych, a nie w oddziałach przy szkołach podstawowych,
zagwarantowania
w budżecie Państwa środków na prowadzenie publicznych
przedszkoli.
Debata
była kolejnym głosem w dyskusji o przyszłości edukacji
przedszkolnej. Padało w niej wiele deklaracji i propozycji rozwiązań
problemu zarówno ze strony władz oświatowych jak i
organizacji samorządowych i pozarządowych. Formułowano też wiele
pytań dotyczących planów, diagnozy i oceny rządowych
działań.
Niestety
większość wątpliwości nie została nawet w najmniejszym stopniu
rozwiązana - przedstawiciel MEN uczestniczył tylko w 2 pierwszych
godzinach dwudniowej debaty, a czas ten nie pozwolił na rzeczową
dyskusję i głębszą analizę problemu. Należy mieć jednak
nadzieję, że dyskusja o reformie oświaty toczyć się będzie
dalej i głosy wskazujące jej zalety, ale także ujawniające
niedoskonałości będą w imię dobra małego dziecka brane przez
MEN pod uwagę.
|